środa, 9 grudnia 2015

Najlepszy prezent na świecie, czyli jak być dobrym Świętym Mikołajem?






Czy ktokolwiek z Was wyobraża sobie święta bez książek? Nie sądzę. To przecież idealny prezent dla każdego (a dla nas przede wszystkim). Księgarnie jednak pękają w szwach, nowości jest co nie miara, a my nierzadko nie mamy pojęcia co kupić. Wybierać „świeżynki” czy „stare ale jare”? Pozostaje nam kierować się gustem i zainteresowaniami osoby, którą chcemy obdarować i modlić się w duchu, by akurat tego egzemplarza nie posiadała w swoich zbiorach.




A dla tych, którzy potrzebują odrobiny pomocy w doborze prezentów, albo po prostu lubią oglądać posty o książkach, które można kupić – zapraszam do jak najbardziej subiektywnego zestawienia :)



Dla tych, którzy w Sherlocka bawią się nawet pod choinką




Co nas nie zabije David Lagercrantz – głośna kontynuacja trylogii Millennium Larssona, wzbudzająca kontrowersje i tym samym zainteresowanie. Pozycja obowiązkowa dla fanów trylogii. Polecana nawet tym, którzy nie uznają jej za kontynuację – książką można zawsze oficjalnie wzgardzić, ale przeczytać trzeba.



Dzieci gniewu Paul Grossman – świetny retro kryminał osadzony w pełnych niepokoju Niemczech. Idealna książka dla tych, którzy intrygę konsumują tylko z tłem społecznym. Polecany wszystkim kryminałoholikom, odradzany jako prezent dla wegetarian. Tu znajdziecie moją recenzję.



Sherlock Holmes. Księga wszystkich dokonań Artur Conan Doyle – nie mogło tu zabraknąć tego cudeńka. To pięknie wydane tomiszcze (1124 strony!) ucieszy każdego fana gatunku, zarówno tego, który już zna twórczość Doyle’a jak i tego, który chciałby zacząć przygodę z najsłynniejszym detektywem świata. Polecany zwłaszcza tym, którzy przy łóżku trzymają oprawione zdjęcie autora.




Dla tych, którzy kochają się bać




Bazar złych snów Stephen King – najnowszy zbiór opowiadań mistrza grozy. Już sama okładka może przerazić. Chociaż opowiadania raczej nie spędzą nikomu snu z powiek, fani gatunku powinni posiadać swój egzemplarz obowiązkowo. Polecany tym, którzy kompulsywnie zbierają wszystkie książki Kinga. Tu znajdziecie moją recenzję.



World War Z Max Brooks – każde zestawienie powinno choćby wspominać o zombie, dlatego i tutaj nie mogło ich zabraknąć. Głośna powieść Brooksa zdążyła już zostać zekranizowana, jednak to książka cieszy się dużo większą popularnością (choć nie ma Brada Pitta). Polecana tym, którzy szykują się na zombie apokalipsę.



Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści H.P. Lovecraft – kolejne wielkie tomiszcze (792 stron), które zawiera piętnaście opowieści jednego z najbardziej przerażających autorów wszech czasów. Pięknie wydane i budzące strach – czego chcieć więcej? Polecane zwłaszcza tym, którzy Cthulhu fhatagn.




Dla tych, którzy uwielbiają noblistów




Wojna nie ma w sobie nic z kobiety Swietłana Aleksijewicz – reportaż tegorocznej noblistki, która o specyfice kobiecej wojny napisała bez niepotrzebnego patosu, walcząc ze stereotypami. Polecana tym, którzy kochają historie z duszą.



Obfite piersi, pełne biodra Mo Yan – porównywany do Garcíi Márqueza autor, łączący w swojej twórczości magię i naturalizm chińskiej prowincji. Jego najsłynniejsza powieść jest pasjonującą sagą rodzinną, w której znaleźć można dosłownie wszystko. Polecana tym, którzy pragną poznać inny świat. Tu znajdziecie moją recenzję.



Nadal ten sam śnieg i nadal ten sam wujek Herta Müller – genialne eseje niemieckiej noblistki, która, jak napisał komitet noblowski łącząc intensywność poezji i szczerość prozy przedstawia świat wykorzenionych. Polecane tym, którzy nie boją się czytać o prawdziwej przemocy.




Dla tych, którzy lubią się wzruszać





Regulamin tłoczni win John Irving – jedna z piękniejszych powieści autora, która wyciśnie łzy nawet z tych najbardziej opornych. Opowieść o dorastaniu, miłości i przyjaźni napisana w sposób miejscami zabawny, miejscami chwytający za serce, jednak bez niepotrzebnego dramatyzowania. Polecana tym, którzy wiedzą, że w życiu nie ma samych happy endów. Tu znajdziecie moją recenzję.

Zapomnij patrząc na słońce Katarzyna Mlek – przejmująca powieść o dysfunkcyjnej rodzinie, ogromnej tragedii i snach, które grają w niej zbyt wielką rolę. Katarzyna Mlek napisała niepokojącą i mroczną opowieść o demonach, które nas nawiedzają. Polecana tym, którzy wierzą w magię snów.
 

Intryga małżeńska Jeffrey Eugenides – doskonały utwór nagrodzonego Pulitzerem amerykańskiego autora. Powieść o miłości, choć rozbieranej na czynniki pierwsze. O krętej drodze do dojrzałości i poczucia spełnienia. Polecana tym, którzy skrywają w sobie niepoprawny romantyzm. Tu znajdziecie moją recenzję.




Na tym skończę, choć mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Mam nadzieję, że trochę pomogłam w tej przedświątecznej wrzawie. A jeśli nie, to liczę na to, że chociaż z przyjemnością przeglądaliście ze mną te książki :)