Chociaż doskonałą literaturę czyta się z
przyjemnością o każdej porze dnia i nocy, niezależnie od pory roku, niektóre
książki z łatwością możemy przypisać do długich, letnich dni bądź zimowych
wieczorów, gdy marzymy jedynie o tym, by zakopać się w kołdrze i skupić na
pięknej historii. Taką właśnie książką, idealną na mroźny zimowy czas, jest Nad piękną modrą Dřevnicą – powolną, jakby spisaną z myślą o
niespiesznej lekturze, smutną i śmieszną jednocześnie, przepełnioną wielką
tęsknotą.