niedziela, 16 września 2018

"Rozstanie" Katie Kitamura - recenzja

 Zapłacz nade mną

Kto by pomyślał, że o rozstaniu można napisać coś tak rozdzierającego, tak pozbawionego stereotypowego, płaskiego spojrzenia na rozpad związku dwójki ludzi? Ten wewnętrzny pejzaż – pełen spalonej ziemi, jak po przejściu kataklizmu – pomimo statyczności może prawdziwie zachwycić czytelnika. Głównie przez wzgląd na warstwę psychologiczną, pełną subtelnych niuansów. Rozpiętą między prawdą a fikcją.

sobota, 8 września 2018

"Psy ras drobnych" Olga Hund - short recenzencki

Pogłaszcz pieska


Skończyłam Psy ras drobnych Olgi Hund – wcisnęłam je między jedną a drugą lekturę, to maleństwo ma przecież sto dwadzieścia stron. I chociaż z zachwytu wzdychać nie będę, to nie mogę debiutowi prozatorskiemu Hund odmówić lekkości, a przede wszystkim bezpretensjonalności.

sobota, 1 września 2018

Miesiąc z literaturą japońską #4 - "Kobieta z wydm" Kōbō Abe


Syndrom sztokholmski japońskiego Syzyfa


Pożegnanie z japońskim miesiącem (które wypadło pierwszego dnia nowego miesiąca), okazało się dużo bardziej emocjonujące, niż się spodziewałam. Bo chociaż w Kobiecie z wydm Kōbō Abe dzieje się niewiele, to na całe szczęście dzieje się intensywnie.

czwartek, 23 sierpnia 2018

Miesiąc z literaturą japońską #3 - "Ballada o Narayamie. Opowieści niesamowite z prozy japońskiej




Fani grozy made in Japan doskonale wiedzą, że azjatyckie historie z dreszczykiem nie mają sobie równych. Człowiek przecież od zawsze bał się tego, czego nie rozumie, dlatego strachy z innego kręgu kulturowego siłą rzeczy działają na nas znacznie mocniej. Tak jest w przypadku kina (potwierdzą to zresztą wszelkie, zwykle nieudane, amerykańskie remakei). A jak sprawy mają się w kwestii literatury grozy?

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Miesiąc z literaturą japońską #2 - "Kraina śniegu" Yasunari Kawabata


Sztuka dla sztuki

 

Uzdrowisko w zaśnieżonych górach, niespieszne tempo, picie sake i rozmowy z nieznajomymi. Prawdziwe życie Shimamury toczy się w Tokio – tam ma żonę, dzieci – jednak o nich słyszymy jedynie przelotem. Liczy się to, co dzieje się teraz. Podróż pociągiem i podziwianie pięknej Yoko. Pieszczoty z Komako, utalentowaną gejszą. Przyglądanie się przyrodzie, którą zwykle tak łatwo pomijamy. Warto jednak zadać sobie pytanie, czy jest to odpoczynek, czy raczej pielęgnowanie samotności?