sobota, 14 lipca 2018

Okiem na film "Thelma"



Choroba zwana patriarchatem

Dla kobiety patriarchat jest jak kalectwo – utrudnia możliwość swobodnego poruszania się. Istota, szczelnie zawinięta w ochronny kokon, dusi się i zapomina o jakimkolwiek świecie na zewnątrz. Właśnie o tym traktuje Thelma, najnowszy film Joachima Triera. Całe szczęście nie tylko o tym.

sobota, 7 lipca 2018

Cykl "Arystokratka" Evžena Bočka - recenzja



Ciężkie życie czeskiej arystokracji


Cykl Arystokratka Evžena Bočka zrobił furorę nie tylko w Czechach, ale także w Polsce. Wychodzi więc na to, że czeski humor – szalony i ironiczny – jest na tyle bliski polskim czytelnikom, by bezwstydnie zachwycać się powieściami Bočka na łamach blogów czy portali. I co ja biedna miałam począć? Kiedy szał osłabł, sięgnęłam po pierwszą część. A dwa dni później miałam już za sobą cały trzytomowy cykl.

niedziela, 1 lipca 2018

#1 W mgnieniu oka - "Dzisiaj narysujemy śmierć", "Uprawa roślin południowych metodą Miczurina", "Nowy dowód"



Często zdarza mi się, że czytam i czytam, i czytam, a na blogu grają świerszcze, żadna recenzja się nie pojawia. Nie będę tłumaczyć się brakiem czasu - niektórzy jakoś potrafią zagiąć dobę i zawsze znaleźć chwilę, by przygotować wpis (tak, Kasiu, mówię o Tobie). Tym razem postanowiłam więc, że zamiast nie robić nic, zrobię choć trochę i w telegraficznym skrócie opowiem Wam o kilku poznanych lekturach. Może znajdziecie tu coś dla siebie. Aha, jeszcze jedno - pewnie od teraz takie wpisy staną się tradycją ;). 

sobota, 23 czerwca 2018

"Nasz chłopak" Daniel Magariel - recenzja


  Jeden z nas


Przez jeden straszny wieczór byłam zakładniczką Daniela Magariela. I to z własnej woli! Oderwanie się od Naszego chłopaka okazało się niemożliwe, choć w niektórych chwilach bardzo tego chciałam. Było intensywnie i niewygodnie – jakbym za ścianą słyszała krzyki i płacz, na który nie jestem w stanie zareagować.

poniedziałek, 18 czerwca 2018

"Ulga" Natalia Fiedorczuk - recenzja

  

W poszukiwaniu ukojenia


Ulga Fiedorczuk nie jest powieścią wygodną – mówi o piekiełku codzienności i ambicjach przykrytych stosami czekających na wypranie brudów. Zarówno tych namacalnych, jak i tych niewidocznych gołym okiem. Jednak chociaż autorka za brudy zabiera się bardzo solidnie, nie przerabia traum a jedynie je dokumentuje. Z uporem maniaka wyłącznie w czerni i bieli.