I oto stało się – na blogu Wielkiej Siostry przyszedł czas na recenzję książki dla dzieci. Zachęcona piękną, kolorową okładką i opisem, który tonie wręcz w czekoladzie, postanowiłam skusić się na tę podróż do świata magii i słodkości.
Jagoda Nugat, nazywana w szkole Jagą
Czekoladą, nie ma zbyt wielu kolegów, o przyjaciołach nie wspominając. Jej
rodzice są wiecznie zapracowani, a ona spędza dni w towarzystwie swojej
opiekunki, ucząc się gry na pianinie i odrabiając lekcje. Od czasu do czasu
wymyka się do niezamieszkałego sąsiedniego domu, by popatrzeć trochę na domek
na drzewie i marząc o tym, by pobawić się w nim z przyjaciółką. Pewnego dnia
przypatruje się w metrze dziewczynce o niesamowicie błękitnych oczach. Nigdy by
nie przypuszczała, że dziewczynka wraz ze swoją mamą wprowadzi się do
sąsiedniego domu. Jednak jedno niesamowite wydarzenie to nie wszystko. Dwie
nowe sąsiadki są bowiem czarodziejkami, które przybyły do Pierwszego Świata, by
uratować wszystkie królestwa przed niebezpiecznym czarnoksiężnikiem Hedimem.
Chociaż powieść przeznaczona jest dla
dzieci od lat dziewięciu, myślę, że przygoda Jagi może zainteresować już
młodsze dzieci. Zwłaszcza te, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze szkołą
i nie czują się zbyt pewnie w towarzystwie dzieci, których jeszcze nie znają
lub też trudno im znaleźć przyjaciół. Historia małej, dość samotnej
dziewczynki, która odnajduje magicznych przyjaciół i przekonuje się o swojej
wartości może podnieść na duchu nawet największego smutasa.
Dobra książka dla dzieci powinna jednak
być czymś więcej niż tylko ciekawą historyjką – musi także uczyć. Jaga
Czekolada i Baszta Czarownic niesie ze sobą wyraźny przekaz: pamiętajmy o
tym, co było kiedyś, zamiast bezmyślnie podążać za modą. Zarówno czarodziejki
jak i rodzice Jagi kultywują dawne tradycje, uprawiają ziołowy ogródek i
zazdroszczą swoim dziadkom, którzy nie mieli hipermarketów proponującym im na
każdym kroku coraz to nowe przedmioty, których wcale nie potrzebują. Wyraźna
krytyka braku indywidualizmu, zaniku komunikacji między ludźmi i bezmyślnego
brnięcia w nowe technologie, może nie trafić do niektórych dzieci. Jestem
jednak pewna, że tych nieco starszych czytelników skłoni do rozważań i rozmowy
z rodzicami.
Jaga Czekolada i Baszta Czarownic ma
także swoje minusy. O ile z łatwością możemy poznać i polubić Jagę i jej
problemy, tak sama magiczna otoczka została potraktowana przez autorkę po
macoszemu. Wprowadzenie czarodziejek, zdradzenie bohaterce ich tajemnic
oraz rozwiązanie akcji zostało przedstawione szybko i skrótowo. Nie mamy czasu
ani na to, by lepiej zaprzyjaźnić się z małą Lukrecją, ani tym bardziej pojąć,
co też knuje czarnoksiężnik Hedim. Dlatego dziecko, które sięgnęło po książkę
ze względu na magię, może poczuć się trochę zawiedzione.
Pomimo mankamentów z przyjemnością
przeczytałam tę uroczą historię. Choć nie jestem specjalistą od bajek dla
dzieci, uważam że Jaga Czekolada i Baszta Czarownic z
pewnością trafi do serc
małych czytelników żądnych przygód.Moja ocena: 6/10
Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Autorka: Agnieszka Mielech
Tytuł: Jaga Czekolada i Baszta Czarownic
(tom 1)
Data wydania: 4.11.2015
Liczba stron: 300
Wydawnictwo: Wilga