środa, 26 października 2016

"Dziki łabędź i inne baśnie" Michael Cunningham - recenzja

 

Oczarowanie



Być może to niewielki format książki, a może moje uwielbienie dla baśni sprawiło, że najnowszą książkę Cunninghama wciągnęłam w niecałe dwie godziny. Faktem jest jednak, że Dzikiego łabędzia i inne baśnie czytałam z niesłabnącym zachwytem, ale także niemożliwym do zagłuszenia niepokojem. Happy end jest w życiu produktem deficytowym, a tekstom Amerykanina, choć zaludnionym chłopcami-łabędziami, księżniczkami i czarownicami, bliżej jest jednak do naszej smutnej rzeczywistości, niż baśniowego i żyli długo i szczęśliwie.




Znane i kochane utwory, takie jak Dzikie łabędzie, Piękna i bestia czy Dzielny ołowiany żołnierzyk, pod troskliwym okiem Cunninghama zaczynają rosnąć niczym magiczna fasola, pozwalając nam po raz kolejny spotkać się z bohaterami, którzy niejednokrotnie gościli w naszych domach podczas rytualnego czytania bajek na dobranoc. Jednak te historie, choć osnute wokół fabuł starych jak świat, przeznaczone są dla czytelnika, który wyrósł już z opowieści o księżniczkach czekających na ratunek lub dzieciak uciekających przerażającej Babie Jadze. Ten czytelnik przeszedł już swoje – zna się na ludziach, bo na niejednym się sparzył, wie że można kochać, być kochanym, albo nie mieć nic i też żyć z dnia na dzień, z okruchem lodu gdzieś w piersi. Bohaterowie tych baśni są do niego podobni, choć niektórzy z nich mieszkają za górami, za lasami



W opowiadaniach Cunninghama to, co baśniowe, magiczne, jest nierzadko przyczynkiem do prawdziwej tragedii, a z całą pewnością do poczucia osamotnienia bądź też rozczarowania życiem. I tak też książę o jednym łabędzim skrzydle boryka się ze swoją innością, wyszydzany przez pozostałych, normalnych braci. Wieczorami przesiaduje w barze z innymi porażkami baśniowej magii: żabim królem czy staruszką, która nieprecyzyjnie sformułowała swoje jedyne życzenie. Niełatwo mają też kobiety, uratowane księżniczki borykające się ze swoim piętnem jak chociażby Królewna Śnieżka, która próbuje pogodzić się z dziwnym fetyszem ukochanego, który uwielbia oglądać ją śpiącą i zamkniętą w szklanej trumnie. Sporo w tych baśniach makabrycznego piękna, wyzierającego z historii pełnych smutku, niepokoju i szyderstwa losu. Niewątpliwie dzieje się to za sprawą umiejętności pisarskich autora, który prostymi acz sugestywnymi zdaniami buduje swoje narracje i, co najważniejsze, pogłębione psychologicznie postaci. Dzięki temu teksty Cunninghama stają się czymś więcej, niż tylko wariacjami na temat znanych baśni – są opowieściami o człowieczeństwie, samotności, okrucieństwie i głupocie.



Autor z niesamowitą dbałością o szczegóły bawi się postaciami, które postrzegaliśmy jednowymiarowo. W baśniach, na pierwszy rzut oka, wszystko wydaje się czarno-białe. Wiedźmy są złe, a nie tylko zmęczone życiem i brakiem miłości, macochy skazują na niedolę przybrane dzieci z zazdrości, a nie dlatego, że dbanie o rozbrykane książątka i księżniczki jest po prostu ponad ich siły, królowie są zawsze mądrzy i sprawiedliwi – nikt nie zauważa ich niepokojącego pociągu do przemocy. Cunningham wnika w umysły smutnych, pokrzywdzonych potworów i głupich, pięknych a zarazem okrutnych bohaterów, a robi to z wyczuciem i znawstwem godnym bystrego obserwatora.



Aż chciałoby się zdradzić puenty utworów Amerykanina, porównywać je z oryginałami, analizować zachowanie bohaterów. Baśnie z Dzikiego łabędzia, pomimo że wnikliwe i niejednokrotnie uwspółcześnione, pozostawiają sporo miejsca na interpretację – zupełnie jak ich pierwowzory, można obdzierać je z kolejnych warstw, dochodząc do przytłaczającego i niepokojącego serca utworu. Cunningham rozkłada jednak akcenty w zupełnie innych miejscach, interesuje się bardziej ludzką niegodziwością, prawami, jakimi rządzi się przeznaczenie czy samymi mechanizmami powstawania opowieści. Dzięki temu te krótkie, niepozorne historie nabierają uniwersalnego wymiaru, będąc jednocześnie małymi dziełami sztuki.

Moja ocena: 8/10

Za powrót do krainy za siedmioma górami dziękuję
 
Autor: Michael Cunningham
Tytuł: Dziki łabędź i inne baśnie
Data wydania: 25.10.2016 
Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 160