środa, 3 lutego 2016

"Powieszę się wsłuchana w oddech Osoby, którą kocham" - o twórczości Sarah Kane



18 luty 1999
Oddział im. Brunela, szpital King’s College: przyjęto nową pacjentkę; kobieta, lat 28; zażyła 150 tabletek przeciwdepresyjnych i 50 nasennych; znaleziona przez współlokatorkę.
20 luty 1999
Pacjentka została znaleziona nad ranem w swoim pokoju; powieszona na haku na drzwiach toalety, na sznurowadle wyciągniętym z własnych butów; pielęgniarki nie zostały poinformowane, że potrzebowała całodobowej opieki.
Imię denatki: Sarah
Nazwisko: Kane
Urodzona: 3 lutego 1971
Miejsce urodzenia: Kalvedon Hatch
Zawód: dramaturg
Ulubiony zespół: Joy Division
Ulubiony dramatopisarz: Samuel Beckett

W ciągu trwającej jedynie cztery lata kariery napisała 5 dramatów, które raz na zawsze zmieniły dramaturgię nie tylko w Anglii, ale i na świecie. Jednak początki nie były łatwe, bo i Kane nie należała do „łatwych” ludzi.

Oj, a ją zerżnęli w dupę, poderżnęli gardło, odcięli uszy, nos i przybili do drzwi.

Źródło
Blasted
(Zbombardowani) to pierwsza sztuka Kane (nie licząc cyklu trzech monologów pod tytułem Sick, z których autorka nie była zadowolona). 12 stycznia 1995 roku tuż po premierze rozpoczęło się piekło. Krytycy wszczęli nagonkę na młodą dramatopisarkę, która śmiała napisać takie obrzydlistwo. Spectator nazwał Blasted: nędzną karykaturą sztuki, zaś Jack Tinker z Daily Mail mówi o obrzydliwej uczcie plugastwa. Wszyscy skupiają się na nieczystości ukazanej przez Kane, zamiast wejrzeć w głąb dramatu. Tylko nieliczni mają odwagę wziąć przedstawienie w obronę. Jednym z nich jest John Peter z The Times: Potrzebujemy takich moralnych prób. Teatr jest żywy tylko wtedy, jeśli uderza. Co wzbudziło tak żywe reakcje w krytykach i widzach?

Blasted
to sztuka rozgrywająca się w pokoju hotelowym, do którego Ian – dziennikarz, alkoholik umierający na raka – sprowadza swoją dawną dziewczynę, Cate. Pijany mężczyzna gwałci i poniża młodą, naiwną kobietę. Następna scena przedstawia koszmar, który Kane ujrzała w telewizji: relację z masakry w Srebrenicy. To właśnie tragedia rozgrywająca się w Bośni powoduje, że do dramatu szturmem wkracza wojna. Gdy zelżona Cate ucieka od swojego kochanka, w pokoju pojawia się Żołnierz, który opowiada o makabrze odbywającej się za oknem. Makabrze, która dzieje się za sprawą człowieka: 

Widziałem tysiące ludzi pakowanych w ciężarówki jak świnie, próbowali opuścić miasto. Kobiety wrzucały na paki swoje dzieci, licząc na to, że ktoś się nimi zajmie. Zostały zadeptane na śmierć. Wyszły na jaw najgorsze instynkty siedzące w człowieku. Widziałem dziecko ze zmiażdżoną twarzą, młodą, zgwałconą przez siebie dziewczynę, która próbowała wydrapać z siebie moją spermę, umierającego z głodu człowieka jedzącego nogę swej zmarłej żony (...).

W obliczu prawdziwej  katastrofy "historyjki" Iana o gwałcicielach i seryjnych mordercach wydaja się być zupełnie oderwane od rzeczywistości. Kane ukazuje ofiary i oprawców, relacje między ludźmi silnymi i słabymi. Jednak przykład naiwnej dziewczyny jest tylko preludium do prawdziwego gwałtu, który dokonuje się na skalę masową. Odczłowieczony tłum kaleczy, gwałci i zabija - w imię czego?

Lecz Blasted jest nie tylko wyrazem przerażenia, ale przede wszystkim sztuką o chęci przetrwania i... nadziei. Kiedy Ian zostaje zgwałcony i okaleczony przez Żołnierza, który wyssał mu oczy, pragnie jedynie śmierci, ostatniego ukojenia. Jednak ostatnia scena nie przedstawia śmierci tego zgorzkniałego pijaka lecz Cate, która karmi go resztkami jedzenia. Ian dziękuje.

Defekacja, gwałt, akt kanibalizmu, masturbacja, wysysanie oczu - to wszystko sprawiło, że Kane została zbombardowana przez krytyków, którzy w żaden sposób nie starali się zrozumieć tej wyjątkowo prawdziwej i ludzkiej sztuki, określając ja mianem ohydnej, wulgarnej, wstrętnej. Sama autorka powie w wywiadzie: Jedyna przyczyną, dla której "Blasted" wstrząsa bardziej niż gazeta, jest to, że usunęłam wszystkie nudne kawałki.

Czy chciałabyś rozciąć sobie pierś i wydrzeć serce, żeby zakończyć ból?
Pomimo medialnego szumu Kane nie przestaje tworzyć. Pisze własną wersję mitu o Fedrze, żonie Tezeusza. W Miłości Fedry przedstawia uczucie ekstremalne, które pali żywym ogniem, nie pozwala istnieć. Fedra nie jest złą kusicielką, lecz kobietą pragnącą miłości, szukającą spełnienia w ramionach swojego pasierba. Hipolit zaś uosabia wszystkie cechy współczesnego konsumpcyjnego społeczeństwa – obżarstwo, narcyzm, nimfomanię. 

Jesteś trudny. Ponury, cyniczny, gorzki, gruby, dekadencki, zepsuty. Cały dzień gnijesz w łóżku, a potem całą noc gapisz się w telewizor, z zaspanym wzrokiem obijasz się po domu, nie myśląc o nikim prócz sobie. Cierpisz. Uwielbiam cię.

Fedra nie wytrzymuje, pragnie sprawić przyjemność mężczyźnie, którego kocha. Uprawia z nim seks oralny, a w odpowiedzi słyszy jedynie Idź do lekarza. Mam trypra. Miłość przeradza się w śmierć, Fedra wiesza się i w liście oskarża Hipolita o gwałt. Ten traktuje to jako jedyną szansę na przeżycie czegoś prawdziwego. Dopiero wtedy docenia akt miłości Fedry, która była w stanie pozbawić się życia dla niego. W ostatniej scenie widzimy rozszalały tłum, który kastruje następcę tronu a następnie rzuca jego genitalia do ogniska. Wszystko to odbywa się w atmosferze wesołości tłuszczy, nie zdającej sobie sprawy z ogromu tragizmu. Przebrany Tezeusz gwałci i brutalnie zabija swoją pasierbicę, której nie rozpoznał w tłumie. Hipolit umiera, Tezeusz podrzyna sobie gardło i wykrwawia się na śmierć. Jednak ostatnie słowa wypowiadane przez Hipolita są pełne ciepła i uśmiechu: Gdyby takich chwil było więcej.

Po premierze krytycy znów rozpoczynają nagonkę na autorkę tej szokująco brutalnej sztuki. Nie rozumieją, że Kane wyciągnęła na światło dzienne wszystko to, co teatr antyczny chował za kulisami. Widzą rzeź i masakrę, doradzają autorce wizytę u psychiatry, nie starając się zauważyć miłości, o której pisze.

Kochaj mnie albo zabij.

W 1997 roku Kane rozpoczyna pracę nad scenariuszem do krótkiego filmu dla Chanel 4. Skin jest dokumentem z życia londyńskich skinów, urządzających masakrę na weselu czarnej panny młodej i białego pana młodego. Jednak w tym 11 minutowym reportażu znajduje się drugie, głębokie dno, które w pełni oddaje charakter wcześniejszych dzieł artystki. Główny bohater, Billy, zakochuje się bowiem w czarnej dziewczynie z naprzeciwka. Gdy trafia do jej mieszkania cały jego świat wywraca się do góry nogami – teraz to kat jest ofiarą. Marcia robi z niego seksualnego niewolnika, zdegradowanego niemal do roli psa (karmi go psim jedzeniem). Seks, przemoc i miłość – Kane ukazuje jak ściśle te trzy płaszczyzny się ze sobą splatają. 

Źródło
Rok 1998 przynosi z kolei nową sztukę, Cleansed (Oczyszczeni), która sprawia, że krytyka powoli zmienia zdanie na temat wizji miłości młodej artystki. Cleansed to chyba najbardziej ekstremalna ze sztuk Kane. Akcja dramatu rozgrywa się na terenie uniwersytetu, jak wyczytujemy z didaskaliów. Jednak w trakcie przekonujemy się, że ten uniwersytet bardziej przypomina oboz koncentracyjny niż placówkę edukacyjną. Główną bohaterką sztuki jest Grace - dziewczyna próbuje odszukać tam swojego brata, Grahama, którego kocha kazirodczą miłością. Jej rozpacz nie ma granic, gdy dowiaduje się, ze Graham nie żyje. Kane opisuje miłość niespełnioną, która nie ma szansy na rozkwit. Zatracenie Grace w uczuciu do brata ukazane jest przez jej powolną przemianę w obiekt uczuć, przebranie się w jego ciuchy, wizje seksu z nim. Kobieta doznaje spokoju dopiero w końcowej scenie, gdy demoniczny lekarz rządzący tą placówką - Tinker (nazwany za krytykiem, który najgłośniej oskarżał Kane o brutalizm i bezideowość) - doszywa jej penisa i amputuje piersi. Jednak w tym miejscu rzezi i brutalności zauważamy dużo więcej miłości, niż niespełnione uczucie siostry do martwego brata. Okaleczony Carl, któremu Tinker odciął język, tańczy dla swojego umierającego mężczyzny taniec miłości. To jedna z piękniejszych scen, ukazująca przemożną potrzebę okazania uczucia, które w momencie katastrofy łączy w sobie szaleństwo i desperacką nadzieję.

Kane nie przestaje mówić o miłości. Jednak jej wizja różni się od tego, co wcześniej za miłość uważaliśmy. To nie tylko słowa, ale taniec, rozpacz, oddanie ponad wszystko i szaleństwo - miłość jest zatraceniem własnej tożsamości.



Moje życie czarno na białym, czytane wspak.

Źródło
W tym samym roku odbywa się premiera Crave (Łaknąć). To mniej więcej wtedy jej życie staje się długim pasmem depresji przetykanym krótkimi momentami szczęścia. Odcina się od samej siebie, dlatego Crave pisze pod pseudonimem Marie Kalvedon. Wymyśla fikcyjną biografię, którą zamieszcza w programie: 

Marie Kalvedon ma 25 lat. Wychowała się w Niemczech w bazie brytyjskiej armii i w wieku 16 lat wróciła do kraju aby zakończyć edukację. Została wyrzucona z college'u Świętej Hildy w Oksfordzie po pierwszym semestrze za akt niewypowiedzianego dadaizmu w szkolnej stołówce. Publikowała opowiadania w różnych europejskich pismach literackich, wydała także tom poezji "Onzuiver" ("Nieczysty") w Belgii i Holandii. Debiutowała w Edynburgu w 1996 roku urządzając spontaniczny happening w okienku do wydawania potraw przed publicznością w liczbie jednego widza. Po ukończeniu Holloway (prestiżowy wiktoriański college w Londynie) pracowała jako kierowca taksówki, technik podczas trasy koncertowej zespołu Manic Street Preachers oraz jako spiker BBC. Obecnie mieszka w Cambridgeshire ze swoim kotem o imieniu Grotowski.

Tym razem w dramacie Kane nie ma miejsca na przemoc. Crave to cztery równoczesne monologi. Autorka stworzyła poemat o miłości, w którym umieściła swoją własną Pieśń nad pieśniami... a może wyznanie wiary?:


I chcę się z tobą bawić w chowanego i dawać ci swoje ubrania i mówić ci że podobają mi się twoje buty i siedzieć na schodach kiedy bierzesz prysznic i masować ci szyję i całować ci stopy i trzymać cię za rękę i wychodzić razem żeby coś zjeść i nie obrażać się kiedy mi wyjadasz z talerza (...)i oglądać twoje fotografie i żałować że nie znam cię od zawsze i mieć w uszach twój głos i czuć dotyk twojej skóry i wpadać w panikę kiedy jesteś zła i jedno twoje oko staje się czerwone a drugie niebieskie włosy opadają ci na lewą stronę a twarz ma orientalne rysy i mówić ci że jesteś wspaniała i tulić cię kiedy się boisz i obejmować cię kiedy ktoś cię zrani i chcieć cię kiedy poczuję twój zapach (...).

Te słowa mówią same za siebie.

pierdolę cię Boże, za to, że kazałeś mi pokochać osobę, która nie istnieje

Latem 1998 roku Kane po raz pierwszy trafia na oddział psychiatryczny szpitala Maudsley. 

Symptomy: Brak apetytu, bezsenność, brak chęci komunikowania się, brak popędu seksualnego, w rozpaczy, chce umrzeć
Diagnoza: Patologiczny smutek. 

Źródło
Tak napisze w swojej ostatniej sztuce, Psychosis 4:48, ukończonej kilka tygodni przed śmiercią. Zarówno jej brat, Simon Kane, jak i przyjaciel David Greig zachęcają do tego, aby na Psychosis 4:48 nie patrzeć jak na list pożegnalny. Traktują to jako niesprawiedliwe upraszczanie i spoglądanie na dramat przez pryzmat choroby jego autorki. Prawdą jest, że chociaż Psychosis jest przeraźliwym krzykiem rozpaczy, to jednak nadal pozostaje w nim nadzieja na zbawienną siłę miłości. Ta sama nadzieja, o której Kane pisała podczas całego swojego krótkiego życia.
Sarah Kane była przede wszystkim kobietą nad wyraz wrażliwą, która nie potrafiła znieść zła tego świata. Właśnie to zło próbowała opisać w swoich sztukach. Wskazać na nie palcem i coś zmienić. Wszystkie jej sztuki mogą służyć za najjaskrawszy przykład tego, jak Kane postrzegała rzeczywistość i jak wiele kosztowało ją życie.

O 4:48

gdy odwiedzi mnie desperacja

powieszę się

wsłuchana w oddech Osoby którą kocham

Nie chcę umierać

Wpadłam w tak głęboką depresję wywołaną faktem własnej śmiertelności, że zdecydowałam się popełnić samobójstwo

Nie chce żyć

Jestem zazdrosna o mojego śpiącego ukochanego i pożądam jego stanu sztucznie wywołanej nieświadomości

Kiedy się zbudzi będzie zazdrościł mi bezsennej nocy myśli i mowy rozmytej lekami

Pogodziłam się z tym, że umrę w tym roku


Źródła:
Sierz Aleks „In-Yer-Face Theatre: British Drama Today”
Graham Saunders "Kochaj mnie lub zabij". Sarah Kane i teatr skrajności


8 komentarzy:

  1. Oj, to chyba na mnie za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie ominę jej twórczość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka brutalność z pewnością nie jest dla każdego. Dla mnie to czołówka dramatopisarstwa, stawiam ją spokojnie obok jej ukochanego Becketta.

      Usuń
  3. A mnie zainteresowała.
    Jeśli spotkam się gdzieś z jakimś wydaniem jej dramatu to przeczytam.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zainteresowałam :) Jeśli uda Ci się znaleźć jakiś egzemplarz, to będziesz prawdziwą farciarą. Właściwie jedynym źródłem jest internet i wydania angielskie, które też strasznie trudno dorwać.
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  4. Jestem pod wrażeniem Twojego researchu. Strach pomyśleć co siedziało w głowie dramatopisarki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu, rzeczywiście było trochę szperania, trochę czytania, ale twórczość autorki i jej życie warto było poznać. Zachęcam, choć z pewnością nie jest to lektura łatwa.

      Usuń

Zostaw po sobie ślad, za każdy jestem niezmiernie wdzięczna :)
Pamiętaj jednak o netykiecie. Wiadomości niecenzuralne, obelżywe i niezwiązane z tematem będą kasowane bez mrugnięcia okiem. Jeśli chcesz, żebym do Ciebie zajrzała, zostaw swój adres pod komentarzem :)