piątek, 7 kwietnia 2017

7 faktów o mnie, czyli odrobina prywaty

Źródło


Ostatnio z pisaniem recenzji jestem trochę na bakier, dlatego tym razem postanowiłam wprowadzić na blog trochę prywaty, której raczej niewiele do tej pory uświadczyliście. Dziś przygotowałam dla Was post dotyczący mojej skromnej osoby: kilku faktów (niezwiązanych z książkami), które są nieodłączną częścią mnie. Nie bójcie się jednak – prywata ma swoje granice, dlatego nie zacznę wpisywać na bloga rozkładu swojego dnia, włącznie z tym co przygotowałam na obiad i wizytami u lekarza.

1. Mam dość niecodzienne poczucie humoru
Nie uważam, żeby śmieszyły mnie bardzo dziwne rzeczy – najzwyczajniej w świecie doceniam surrealistyczny humor. Zaśmiewam się oglądając Latający Cyrk Monty Pythona, a jeszcze niedawno byłam w stanie spędzić cały dzień z Eddiem Izzardem, który zyskał miano mojego ulubionego standupera. Gdybyście go nie znali, to brytyjski komik transwestyta, który zaskakująco często mówi o dżemie. Mogę oglądać go w kółko!


2.  Nie mam konta na facebooku!
Tak, to prawda – formalnie nie istnieję. Ale nie mogę powiedzieć, by bardzo mi to przeszkadzało. Ze znajomymi kontaktuje się tradycyjnie, a kiedy chcę potracić czas przed komputerem, szybko otrząsam się z letargu i idę poczytać. Jednak życie nie jest tak proste. Portale społecznościowe to duża część mojej pracy, dlatego musiałam założyć fikcyjny profil. Dzięki niemu zostałam ochrzczona jako Heniek, od Henry'ego Chinaskiego ;)

    3. Namiętnie oglądam głupie horrory
Ta miłość zrodziła się na studiach, kiedy razem z przyjaciółką zajadałam cokolwiek, co było pod ręką i głośno komentowałam głupoty rozgrywające się na ekranie. Od tamtej pory wyszukuję kolejne filmy, które powalą mnie idiotycznymi rozwiązaniami i zaskakująco śmiesznymi scenami „grozy”. Nadzieja jednak nie opuszcza mnie nigdy – ciągle liczę na to, że horror naprawdę mnie przestraszy i czeka mnie bezsenna noc.


   4. Prawie w ogóle się nie maluję
Wszystkie bliskie mi osoby wiedzą, że nie należę do zbyt „kobiecych” kobiet. Nie stroję się, nie maluję, uwielbiam długaśne, czarne swetry, trampki i skórzane kurtki. Poranne przygotowanie się do pracy zajmuje mi niewiele czasu, bo nie wklepuję w siebie kremów, fluidów i tym podobnych. Nie zmienia to faktu, że od czasu do czasu postaram się odrobinę, by wyglądać „ładnie”, choć niezbyt mi na tym zależy.
   
5. Jestem bałaganiarą
Źródło
Tak, to prawda – mam w głębokim poważaniu sprzątanie w domu. Nie lubię tego robić i dziwią mnie wszelkie „wyznania” osób, które twierdzą, że podczas odkurzania czy mycia naczyń się relaksują. Spokojnie mogłabym nazwać się chu… beznadziejną panią domu. Nie bójcie się, nie mieszkam w syfie, na wielkiej stercie brudu i książek. Sprzątam w pewnego rodzaju napadach: kiedy przychodzę do domu i dochodzę do wniosku, że jest brudno, mogę spędzić kilka godzin dopieszczając mieszkanie. Ale zdarza mi się to rzadko. I nie myję okien przed świętami! Robię to wtedy, kiedy chcę!

    6. Boję się facetów z wąsami
No, może trochę przesadzam. Ale z pewnością mam awersję do mężczyzn noszących wąsy, zwłaszcza gęste, niepołączone z brodą. Od kiedy pamiętam, kojarzą mi się one ze starymi, obleśnymi gwałcicielami (z góry przepraszam wszystkich czytających to wąsaczy). Nierzadko śniły mi się koszmary, w których gonił mnie facet z wąsem, a ja nie mogłam uciec. Jedynym wąsatym wyjątkiem jest… Salvador Dali.

Przyznajcie, że nie widzieliście słodszego kociaka!
7. Jestem psychiczną kocią mamą
Czy wiecie, jak często słyszę od mojego partnera, że kot jest dla mnie ważniejszy od niego? Często – i właściwie zupełnie mu się nie dziwię. Mam małego fioła na punkcie swojej kici, którą najchętniej wszędzie bym ze sobą zabierała. Oczywiście tego nie robię, zostały mi jeszcze jakieś resztki zdrowego rozsądku. Nie zmienia to faktu, że rozczulam się nad Falką, jak to potrafią tylko matki nad swoimi dziećmi. Ale przynajmniej wiem, że jestem chora. A to już coś ;)

To by było na tyle – mam nadzieję, że nie zanudziłam Was na śmierć. Do zobaczenia następnym razem! Wtedy przyjdę do Was z recenzją fantastycznej powieści.