niedziela, 18 grudnia 2016

"Chłopiec w pasiastej piżamie" John Boyne - recenzja

Za ogrodzeniem


Tadeusz Różewicz zastanawiał się czy może istnieć poezja po holokauście i sam udowodnił, że jest to jak najbardziej możliwe. Jakoś doszliśmy do siebie po wstrząsających wydarzeniach II wojny światowej, jednak ciągle powstające dzieła o tej tematyce uświadamiają, że nadal nie potrafimy odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego?




Książka Johna Boyne’a nie jest typowym utworem o holokauście. Autor pozwala nam bowiem ujrzeć obóz koncentracyjny oczyma dziecka, niemieckiego chłopca, który zmuszony zostaje przenieść się z pięknego domu w Berlinie do szarego, jednopiętrowego domku w

Po-Świeciu. Bruno, razem ze swoimi rodzicami i siostrą Gretel (Beznadziejnym Przypadkiem), musi przyzwyczaić się do nowego miejsca, w którym wszystko jest inne niż w Berlinie. Jednak najdziwniejsze ze wszystkich jest okno w pokoju Bruna, z którego doskonale widać mężczyzn i chłopców w pasiastych piżamach.



Miałam spore problemy z napisaniem recenzji Chłopca w pasiastej piżamie. Napisać coś i nie zdradzić czytelnikowi zbyt wiele to duża sztuka. W przypadku książki Johna Boyne’a wiemy i tak za dużo od samego początku – dzięki okładce, opisowi i wszechobecnym opowieściom o świetnej powieści i równie dobrym filmie. Postaram się jednak polecić Wam tę książkę i nie odrzeć Was z przyjemności czytania – a zapewniam Was, że będzie ona wielka.



Utwór Boyne’a z pewnością zaciekawi każdego, kto interesuje się tematyką obozów koncentracyjnych. Ukazuje ona bowiem w sposób bardzo niekonwencjonalny, jak niewinne dziecko jest w stanie zagubić się w świecie pełnym niezrozumiałej przemocy i niesprawiedliwości. Perspektywa dziecięca w doskonały sposób unaocznia bezsens tego, co spowodowało śmierć prawie sześciu milionów Żydów.



Poznając głównego bohatera wiemy, że już niebawem jego życie się odmieni. Żyje on przecież w niebezpiecznych czasach, których nie jest w stanie zrozumieć, a przed którymi chroni go kochająca matka i surowy, choć dobry (dla swej rodziny) ojciec, którego zawód dla Bruna jest całkowitą niewiadomą. Gdy przyjaciele pytają go, czym zajmuje się jego tato, nie jest w stanie im odpowiedzieć. Jest pewien, że robi coś ważnego i dobrego, bo przecież to taki porządny człowiek, który w dodatku bardzo przystojnie wygląda w wyprasowanym mundurze. Kiedy przez wzgląd na pracę ojca jego rodzina trafia do Po-Świecia, Bruno nie potrafi odnaleźć się w obcym miejscu. Szybko jednak postanawia zmienić swoje życie w przygodę – w przyszłości zostanie przecież słynnym poszukiwaczem. Pierwsza zagadka do rozwiązania związana była z dziwnymi ludźmi za ogrodzeniem: dlaczego oni mogą całymi dniami chodzić w piżamach, a on nie?



Świat Bruna jest czarno-biały. Jego ojciec jest dobry, bo dba o swoje dzieci. Porucznik Kotler jest zły, bo mówi do Bruna lekceważącym tonem i sprawia, że Beznadziejny Przypadek zachowuje się jeszcze głupiej, niż zwykle. Nic więc dziwnego, że gdy przyszło mu pojąć warunki życia za ogrodzeniem, nie zrozumiał z nich prawie nic. Widział jednak smutek ludzi, ich szare, chore twarze i niezdrową chudość. Wiedział, że bicie człowieka tylko dlatego, że potknął się podając jedzenie jest okrutne. Perspektywa dziecka, którą autor pokazuje nam w sposób wręcz jaskrawy, używając dziecięcego języka, powtórzeń i przejęzyczeń, jest jedyną możliwą perspektywą w świecie opanowanym przez chorą przemoc. Jednak czytając Chłopca w pasiastej piżamie wiemy, że żadne dziecko nie mogło zmienić biegu historii, nie mogło zatrzymać tego morderczego pędu, mimo że dużo wyraźniej postrzegało istotę człowieczeństwa.



Powieść Boyne’a urzeka. Autor w prosty sposób pokazuje nam temat, który boli nas w dalszym ciągu, i który prawdopodobnie boleć będzie jeszcze przez wiele, wiele lat. Z drugiej jednak strony nie pozwala nam zapomnieć o tym, że po obu stronach znajdowały się dzieci, które pragnęły tylko bawić się i beztrosko spędzać swoje najlepsze lata, poznawać nowych ludzi i po prostu żyć. 

Moja ocena: 7/10


Autor: John Boyne
Tytuł: Chłopiec w pasiastej piżamie
Data wydania: 17.04.2013
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 202