poniedziałek, 20 listopada 2017
niedziela, 12 listopada 2017
Okiem na film "Mother!" (2017)
Twórca, Natura i inne klisze
Na Mother! szłam pełna nadziei, spychając w tył głowy wszystkie doniesienia o gwizdach na festiwalu w Wenecji i niesamowicie skrajnych opiniach – od zachwytów po przyklejanie łatek najgorszego filmu wszech czasów. Z kina wyszłam rozgoryczona.
środa, 8 listopada 2017
"Ojciec. Opowiadania" (opracowanie zbiorowe) - recenzja
Motyw ojca – to brzmi jak temat na maturę ustną z języka polskiego. Przykłady możemy mnożyć w nieskończoność, choć w głowie pojawia się przede wszystkim ten najbardziej popularny. Czemu, myśląc o ojcu w literaturze, podświadomie zmierzamy do obrazu brodatego boga, karzącego swojego syna bądź zsyłającego ludziom mannę z nieba? By odpowiedzieć na to pytanie nie musimy odwoływać się do koncepcji Freuda. Wystarczy uzmysłowić sobie, że ojciec jest stworzycielem, ale potrafi także niszczyć, może być surowy i sprawiedliwy. A nam, dzieciom, przyjdzie zmierzyć się albo z wyznaniem miłości, albo symbolicznym zabójstwem.
sobota, 4 listopada 2017
"Iłła. Opowieść o Kazimierze Iłłakowiczównie" Joanna Kuciel-Frydryszak - recenzja
Córka Czarownicy
Każdy z nas szuka w biografiach czegoś innego – niektórzy sensacji, inni informacji, jeszcze inni chcą po prostu przeczytać dobrą książkę, która przybliży im znaną postać. A jaka jest Iłła Joanny Kuciel-Frydryszak?
piątek, 3 listopada 2017
Ogłoszenie wyników konkursu patronackiego!
Nadszedł czas, by wyłonić zwyciężczynię konkursu patronackiego, w którym mogliście wygrać W ciemność Anny Bolavej - powieść nietuzinkową, mroczną i niezwykle przygnębiającą. Zadanie nie było łatwe, jednak odpowiedzi przeszły moje oczekiwania. Wybór tej jednej osoby okazał się bardzo trudny.
W ciemność Anny Bolavej wędruje do Oli, która podzieliła się wspomnieniami na temat książki Kolumbowie. Rocznik 20.
Gratuluję, Olu - czekam na maila od Ciebie - a wszystkim uczestniczkom bardzo dziękuję za wzięcie udziału w konkursie.Książka, która mnie przeszyła i zraniła? Do dziś takie zdarza mi się czytać, ale pierwszego spotkania się nie zapomina. Moje katharsis - to był Roman Bratny, "Kolumbowie. Rocznik 20". I niezapomniane lato, gdy nauczycielka na wakacje zadała nam tę lekturę. Jestem pokoleniem powojennym, moi dziadkowie jeszcze żywo ją mieli w pamięci i często wracali wspomnieniami. Moje pokolenie jest też wychowane na filmach wojennych. "Czterej pancerni" i "Stawka większa niż życie" - to pół biedy, bo przecież to nie były obrazy realistyczne, to był melanż propagandy i mitów. Najgorsze były opowieści dorosłych. Pamiętam, że w podstawówce na pogadankę przyszedł weteran wojenny, który był świadkiem pacyfikacji wsi. Opowiedział nam o tym z najdrobniejszymi szczegółami. Dwa tygodnie nie spałam. Potem wpadłam w jakąś paranoję, bo nie mogłam słuchać na temat wojny, nie mogłam o niej myśleć i nie mogłam o niczym innym myśleć. Żeby sobie z tematem poradzić - wyparłam go. A potem musiałam przeczytać "Kolumbów", więc musiałam nagle znowu zmierzyć się z tematem - przez skwarne, duszne i upiornie długie lato.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




