sobota, 23 września 2017

"W ciemność" Anna Bolavá - recenzja przedpremierowa i patronat Okiem Wielkiej Siostry




  Baśń o kobiecie zdezintegrowanej 


Człowiek potrafi znieść zaskakująco wiele, jeśli tylko wie, że poświęca się dla tego, co naprawdę kocha. Czasem takie zachowanie nazywamy heroizmem, czasem głupotą,  a nawet szaleństwem. To właśnie ci ostatni są, według oświeconego, normalnego ogółu społeczeństwa, najbardziej niebezpieczni. Przekraczają bowiem cienką granicę pomiędzy miłością a obsesją.

czwartek, 21 września 2017

"Yoro" Marina Perezagua - recenzja




Ta, która nosi w sobie śmierć


O bólu, samotności, stracie, inności, mówi się na tak wiele różnych sposobów – krzykiem, płaczem, śmiechem, rozedrganiem. Odróżnia je język opowiadającego i jego umiejętność do przekazania nam emocji lub tego, co kryje się na ich powierzchni. Przedstawia swoje wnętrze bądź zewnętrze, by lepiej uchwycić świat, w którym istnieje. Jak jedną z takich historii opowiedziała Marina Perezagua?

środa, 20 września 2017

"W ciemność" Anny Bolavej pod patronatem Okiem Wielkiej Siostry!


Kochani! Doskonale wiecie, jak wielkim zaufaniem darzę Wydawnictwo Książkowe Klimaty - ich książki prawie w ogóle mnie nie zawodzą, więc przyzwyczaiłam się do sięgania po nie w ciemno. Zatem zupełnie nie zdziwi Was fakt, że chcę swoimi skromnymi siła wspierać ukochane wydawnictwo. I oto efekt: mój pierwszy patronat!

Już niebawem będziecie mogli przeczytać moją recenzję W ciemność. Spodziewajcie się zachwytów! Książka ma swoją premierę już 30 września, jednak jeśli macie chęć, możecie kupić ją w przedsprzedaży tutaj

sobota, 16 września 2017

Okiem na film "Nastolatki" ("Pojkarna" 2015)




 Bez powrotu


Jeśli jesteś obojętny na odmienność, ta historia nie jest dla ciebie. Ale jeśli masz oczy szeroko otwarte, to patrz uważnie – te słowa stanowią motto filmu Alexandry-Therese Keining będąc jednocześnie przestrogą dla widzów o zamkniętym umyśle.

sobota, 9 września 2017

"Kiedy była porządną dziewczyną" Philip Roth - recenzja



Sama przeciw wszystkim




Niewielu jest autorów, którzy – tak jak Roth – są w stanie rozbudzić we mnie tak silne i skrajne emocje. Czytanie jego powieści jest emocjonalnym odpowiednikiem maratonu: męczy choć zostawia nas z poczuciem głębokiej satysfakcji. Kiedy była porządną dziewczyną to właśnie taki intelektualny bieg (może nawet z przeszkodami). Męczy, boli, zmusza do łez rozpaczy. Jednak gdy już jesteśmy na mecie wiemy, że było warto. Że taki wysiłek to rzadki przywilej.