poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Miesiąc z literaturą japońską #2 - "Kraina śniegu" Yasunari Kawabata


Sztuka dla sztuki

 

Uzdrowisko w zaśnieżonych górach, niespieszne tempo, picie sake i rozmowy z nieznajomymi. Prawdziwe życie Shimamury toczy się w Tokio – tam ma żonę, dzieci – jednak o nich słyszymy jedynie przelotem. Liczy się to, co dzieje się teraz. Podróż pociągiem i podziwianie pięknej Yoko. Pieszczoty z Komako, utalentowaną gejszą. Przyglądanie się przyrodzie, którą zwykle tak łatwo pomijamy. Warto jednak zadać sobie pytanie, czy jest to odpoczynek, czy raczej pielęgnowanie samotności?

sobota, 4 sierpnia 2018

Miesiąc z literaturą japońską #1 - "Zatracenie" Osamu Dazai

 

Rozpoczynamy miesiąc z literaturą japońską! I to z wysokiego C. Zatracenie Osamu Dazaia jest bowiem powieścią niesamowicie inteligentną, która korzysta z prostej, skondensowanej formy, by poruszyć całe mnóstwo ważkich tematów. Nie znajdziecie do niej jednego klucza interpretacyjnego – każdy odczyta ją trochę inaczej.

poniedziałek, 30 lipca 2018

"Czekając na jednorożce" Beth Hautala - recenzja

 


Jednorożce nie istnieją

 

Moje podejście do literatury dla młodzieży jest jednoznaczne potrzebujemy jej jak kania dżdżu (oczywiście inteligentnej, unikającej stereotypów), ale ja targetem już od dawna nie jestem, dlatego po nią nie sięgam. Niedawno jednak przeczytałam Simon oraz inni homo sapiens i przyznam, że bawiłam się przy niej świetnie. A później pokusiło mnie, by zaufać pewnemu małemu wydawnictwu i poznać historię o dziewczynie, która najbardziej na świecie pragnie spotkać jednorożca. One przecież spełniają marzenia.

wtorek, 24 lipca 2018

"Historia przemocy" Édouard Louis - recenzja przedpremierowa


 Wszystko, co zostało skradzione


Żaden akt przemocy nie istnieje w odosobnieniu – jest silnie związany z historią człowieka, zarówno ofiary jak i oprawcy. Te historie nie mają swojego happy endu w momencie, w którym kończy się sam akt. Zmieniają się, meandrują w nieskończoność, niejednokrotnie zakręcając wokół tego jednego, granicznego wydarzenia, które zmieniło wszystko.

sobota, 14 lipca 2018

Okiem na film "Thelma"



Choroba zwana patriarchatem

Dla kobiety patriarchat jest jak kalectwo – utrudnia możliwość swobodnego poruszania się. Istota, szczelnie zawinięta w ochronny kokon, dusi się i zapomina o jakimkolwiek świecie na zewnątrz. Właśnie o tym traktuje Thelma, najnowszy film Joachima Triera. Całe szczęście nie tylko o tym.