niedziela, 14 maja 2017

"Przez ucho igielne (sploty)" Ján Púček - recenzja


Historia kołem się toczy



Książkowe Klimaty powoli wspinają się na podium moich ulubionych wydawnictw. Mogę spokojnie zamawiać ich książki w ciemno, bo najprawdopodobniej zapewnią mi udaną literacką podróż. Tak było również w przypadku powieści Jána Púčeka, po którą sięgnęłam z polecenia Pani Magdy Petryny, przemiłej pracownicy wydawnictwa, która kontaktuje się z blogerami. Pani Magdo – było warto!

 

Przez ucho igielne (sploty) to papierowa pamięć, wspomnienia dwójki osób, które w życiu autora były kimś więcej, niż tylko dziadkiem i babcią. Byli kwintesencją wytrzymałości. Jan wytrzymał lata w niewoli, a Bożena wytrzymała jeszcze dłużej z Janem, który i pił, i awanturował się. Kochali się, nie potrafili bez siebie żyć, a ich losy mówią wiele zarówno o historii Słowacji i Czech, jak i o samym człowieku, który na przestrzeni lat niewiele się zmienił.

No powiedz, co to za skurwiony świat, że się w nim dzieją takie rzeczy, że człowieka, który chce pomóc, ostatecznie wszyscy oplują?

To nie jest historia miłosna, choć ogromne, szalone uczucie zajmuje w niej istotne miejsce. Jan, pomimo ogromnej różnicy wieku, żony i dzieci, zakochuje się w młodziutkiej, hardej Bożenie, która na świat patrzy z podniesioną głową. Odwzajemnione uczucie jest dla nich czymś więcej, niż tylko miłostką – to ocalenie. Dla niego to wybawienie od przeszłości, mrocznej i koszmarnej, która szybko przemieniła się w niewiele lepszą teraźniejszość. Dla niej to ucieczka w życie wymagające, ciężkie i naznaczone pracą, lecz zapisywane na własny rachunek. Oboje uczą się współistnieć: Jan robi to na nowo, jako zupełnie inny człowiek, Bożena zaś po raz pierwszy i ostatni.

Jednak to nie może być tylko historia dwójki ludzi, prawda? Bardziej przypominałoby to opowieść o Adamie i Ewie w raju, doświadczających jedynie dostatku, niemających pojęcia czym jest pustka, czym jest cierpienie. Losy Jana i Bożeny splatają się z losami całej ludzkości.  W ich prywatną sagę wpisuje się przecież wojna, kształtująca ich na swój sposób, jedno bardziej, drugie mniej. Jak po takich przejściach ufać człowiekowi? Jak żyć bez ciągłego poczucia zbliżającej się klęski? Okazuje się, zresztą nie po raz pierwszy, że jesteśmy w stanie wytrzymać naprawdę wiele: wszechogarniający głód, niekończący się ból, lęk, który zaciska tchawicę, nie pozwala oddychać. Wystarczy znaleźć cel, albo chociaż chwilę pocieszenia, które przypomni o normalnym życiu.

Przez ucho igielne (sploty) to przepiękna powieść o zwykłych ludziach zmuszonych do niezwykłych czynów. Púček opowiada o swoich dziadkach w sposób, którego nie da się zignorować. Jest w nim i miłość, i oddanie, ale przede wszystkim pewnego rodzaju podziw – dla ich odwagi i normalności, dla życia pomimo skaz, których autor nie pominął, nie wygładził. Púček opowiada, by nie zapomnieć. Zapomnienie jest przecież swojego rodzaju drugą śmiercią, być może nawet bardziej przerażającą od śmierci ciała. Gdy zostajemy zapomniani, zarówno całe dobro, jak i całe zło przez nas uczynione, przestaje mieć znaczenie. Kto lub co może wtedy uchronić przyszłe pokolenia przed powielaniem błędów z przeszłości?

Powieść Púčeka to także historia niegodziwości, która zdaje się nie mieć końca, jakby człowiek zapominał o całym cierpieniu, którego był świadkiem, ofiarą bądź przyczyną. Najpierw wojna i naziści, oślepieni nienawiścią do wielu i miłością do jednego. Później komunizm, który pod pretekstem dobra ogółu prześladował tych, którzy ośmielili się myśleć inaczej. Jak jest teraz? Lepiej?

Ten świat jest strasznie zły – dokończyła babcia, a ja w tej chwili nie jestem w stanie myśleć o zburzonej synagodze i pociągach towarowych, i o wszystkich tych ogolonych na łyso, którzy dzisiaj maszerują ulicami i rzucają kamieniami. Czasami myślę, co by powiedział dziadzio, gdyby dożył tych czasów, gdyby ich widział. Jad cisnąłby mu się na usta.
Moja ocena: 8/10

Za możliwość poznania splotów ludzkiego losu, dziękuję
 
Autor: Ján Púček
Tytuł: Przez ucho igielne (sploty)
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
Tłumaczenie: Weronika Gogola
Liczba stron: 336

19 komentarzy:

  1. Książka mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Zwykli ludzie zmuszenie do niezwykłych czynów...". Tyle mi wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi się zdaje, że książka Ci się spodoba;)

      Usuń
  3. Przeczytałabym tę książkę, choć czuję, że ten nadużywający alkoholu i awanturujący się Jan działałby mi na nerwy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, awantury Jana są jedynie wspomniane, a sam bohater pomimo wielu wad nie jest z gatunku tych odpychających:)

      Usuń
  4. Bardzo pięknie brzmi ta powieść - i oryginalnie. Z przyjemnością po nią sięgnę, a sama idę zajrzeć na stronę wydawnictwa poszukać kolejnych intrygujących pozycji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że niejedną świetną książkę znajdziesz na stronie wydawnictwa:) Sama mogłabym polecić Ci ich naprawdę wiele.

      Usuń
  5. Mam podobnie jak Ty, książki "Książkowych klimatów" mogę kupować w ciemno, jak do tej pory wszystkie , które czytałam bardzo mi się podobało,a "Przez ucho igielne" zdecydowanie urzeka. Nie pamiętam czy czytałaś "Zdarzyło się pierwszego września", podobny klimat, emocje oraz przedstawienie tego jak historia kształtuje nasze życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawiodłam się na wydawnictwie tylko raz, ale to i tak doskonały wynik. Nie, czytałam "Matki" tego autora, choć tam również ten motyw się pojawia. W powieści Púčeka najbardziej podobała mi się ta powtarzalność historii i fakt, że koresponduje ona z tym, czego doświadczamy dzisiaj.

      Usuń
  6. Zakochałam się w opisie tej książki, bo ona tak pasuje nie tylko do mojego czytelniczego gustu, ale również … do mnie. Dziękuję bardzo za recenzję, bo z chęcią „wchłonę” tę książkę i będę się nią cieszyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się na przyszłość:) mam nadzieję, że ta powieść oczaruje Cię co najmniej tak, jak mnie. A w wolnej chwili polecam zajrzeć na stronę wydawnictwa - można tam znaleźć prawdziwe skarby:)

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czuję przyciągania przez tę książkę, więc sobie odpuszczę mimo ciekawej i zachęcającej recenzji :)
    Przy okazji chciałabym Cię zaprosić na małe rozdanie, które jest na moim blogu. Szczegóły pod tym linkiem: http://kreatywna-alternatywa.blogspot.com/2017/05/400-rozdanie.html

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może następnym razem uda mi się Cię zachęcić:) Dziękuję za zaproszenie - już lecę zobaczyć, co ciekawego przygotowałaś:)

      Usuń
  9. A mnie się podoba taka powieść, gdzie związek dwojga ludzi staje się pretekstem do głębszej refleksji. W ogóle wstyd mi się przyznać, ale jestem zupełnym laikiem, jeśli chodzi o literaturę z sąsiedniego kraju. Hańba mi! Mam sporo do nadrobienia. I od opisywanej przez Ciebie powieści mogłabym zacząć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki wstyd? Przecież wszystko jest do nadrobienia:). Wiesz, na naszym rynku wcale nie ma aż tak dużo powieści naszych sąsiadów - Książkowe Klimaty nadrabiają. Zajrzyj na ich stronę, na pewno znajdziesz coś dla siebie:)

      Usuń

Zostaw po sobie ślad, za każdy jestem niezmiernie wdzięczna :)
Pamiętaj jednak o netykiecie. Wiadomości niecenzuralne, obelżywe i niezwiązane z tematem będą kasowane bez mrugnięcia okiem. Jeśli chcesz, żebym do Ciebie zajrzała, zostaw swój adres pod komentarzem :)